Mateusz Roszak

Strony internetowe i pozycjonowanie

Ktoś dziś szukał Twojej usługi w Google. I zadzwonił do konkurencji.

Robię strony, które przynoszą telefony, i wprowadzam firmy usługowe na pierwszą stronę Google. Zaczynamy od bezpłatnego audytu: mówię, co Cię dziś blokuje i czy w ogóle warto to u Ciebie robić.

Chcę bezpłatny audyt Zobacz wyniki klientów

  • Umowa na czas nieokreślony
  • Miesiąc wypowiedzenia
  • Raport co miesiąc
  • Bezpłatny audyt bez zobowiązań
od 2020robię strony i pozycjonuję
firmy usługowew całej Polsce, wszędzie tam, gdzie klient zaczyna od Google
pierwsze miejscana frazy, z których klient naprawdę żyje

Pracuję w tym codziennie

  • WordPress
  • WooCommerce
  • PHP
  • Google Search Console
  • Google Analytics
  • Google Tag Manager
  • Google Ads
  • Google
  • Google Chrome
  • Google Sheets
  • Google Docs
  • Google Drive
  • Gmail
  • Semrush
  • Asana
  • n8n
  • Cloudflare
  • Figma
  • Kadence
  • Rank Math
  • Senuto

Kadence, Rank Math i Senuto nie mają ikon w otwartym zbiorze — na razie tekstem. Do zdobycia z materiałów prasowych producenta albo zostają jako napisy.

Zanim zadzwoni do Ciebie

Kiedyś wystarczyło polecenie. Dziś każdy i tak sprawdza Cię w Google.

Trzy pytania. Odpowiedz sobie szczerze — nikt nie słyszy.

01

Skąd przyszedł Twój ostatni klient?

Jeśli odpowiedź brzmi „z polecenia" — to znaczy, że Google w tym miesiącu pracowało dla kogoś innego. Polecenia są świetne. Problem w tym, że jest ich tyle, ile jest, i nie przybędzie ich, bo bardzo chcesz.

02

Wpisz w Google to, co robisz, plus swoje miasto.

Kogo widzisz na górze? Zwykle trzy firmy, o których nigdy nie słyszałeś. Klient też o nich nie słyszał — trafił na nie, bo były pierwsze. O tym, do kogo zadzwoni, decyduje kolejność na liście, a nie to, kto wykona zlecenie lepiej.

03

Masz stronę, której wolisz nie podawać?

Taką sprzed ośmiu lat, otwierającą się pół minuty, z zakładką „Aktualności", w której ostatni wpis jest z 2019 roku. Klient ją otwiera, zamyka i wraca do wyników wyszukiwania. Do konkurencji.

A mogłoby być tak, że dzwonią do Ciebie ludzie, których nigdy nie spotkałeś — i to Ty decydujesz, które zlecenia przyjmujesz.

Liczby, nie obietnice

Nie opowiadam o efektach. Pokazuję wykresy.

Trzy firmy z trzech branż, trzy różne punkty startu. Jedna nie istniała w Google w ogóle, druga od lat nie mogła pobić własnego rekordu, trzecia miała stronę, której nikt nie znajdował.

zrzut wykresu z Google Search Console
(anonimizowany — sama krzywa i liczby)
Tak wygląda wykres z Google Search Console jednego z tych klientów. Ten sam wykres dostajesz co miesiąc w raporcie — nie musisz mi wierzyć na słowo, wystarczy, że spojrzysz.

Za co płacisz

Za co dokładnie płacisz — punkt po punkcie

Stronę, która otwiera się, zanim klient zdąży się rozmyślić

Bez WordPressa obwieszonego wtyczkami i bez page buildera. Czysty kod, obrazki przycięte do rozmiaru, ładowanie poniżej dwóch sekund na telefonie. Połowa ludzi zamyka stronę, która nie otworzy się w trzy sekundy — i nigdy się nie dowiesz, że tam byli.

Teksty, które czyta człowiek, a nie robot

Bez „kompleksowych rozwiązań" i „innowacyjnych usług". Piszę to, co Twój klient wpisuje w wyszukiwarkę, słowami, których sam używa.

Wizytówkę Google, która wyskakuje w mapach

Uzupełnioną, z opisem, zdjęciami i postami co dwa tygodnie. Dla firmy usługowej wizytówka bywa ważniejsza niż strona — bo z niej dzwoni się jednym kliknięciem.

Raport co miesiąc, z wykresem, po polsku

Bez tabelek na czterdzieści kolumn. Widzisz, ile osób weszło z Google, na co Cię znaleźli i co zrobiłem w tym miesiącu. Trzy minuty czytania.

Jeden numer telefonu. Mój.

Nie dzwonisz do biura obsługi i nie tłumaczysz sprawy trzeci raz nowemu opiekunowi. Odbiera ten sam człowiek, który robi Twoją stronę.

Jak to wygląda

Od zgłoszenia do pierwszego telefonu

  1. 1

    Bezpłatny audyt

    Zostawiasz numer. Sprawdzam Twoją stronę, wizytówkę i to, kto Cię wyprzedza w Google. Dostajesz konkret: co jest nie tak i co da się z tym zrobić. Za darmo i bez zobowiązań — nawet jeśli nic razem nie zaczniemy.

  2. 2

    Dobór zakresu

    Sprawdzam, na co Cię dziś znajdują, a na co znajdują firmy, które stoją nad Tobą w wynikach. Ta różnica to gotowa lista: tematy, usługi i miasta, których u Ciebie brakuje. Ustalamy, co z niej bierzemy najpierw, a co może poczekać.

  3. 3

    Start działań

    Zaczynam od tego, co już masz: tytuły, opisy, nagłówki, indeksacja, poprawnie podpięta analityka. U jednego z klientów same poprawki techniczne dały +27% wejść z Google w pierwszym miesiącu, zanim powstał pierwszy nowy tekst. Równolegle powstaje plan treści na kolejne miesiące i ustawiam wizytówkę Google. Od Ciebie potrzebuję tylko tego, czego nie zrobię bez Ciebie: zdjęć, informacji o usługach i decyzji.

  4. 4

    Raport co miesiąc

    Wykres, liczby i lista tego, co zrobiłem. Co miesiąc, nie na żądanie.

Ceny

Ceny mam na stronie. Nie musisz dzwonić, żeby je poznać.

Jeden pracownik na etacie kosztuje firmę około 6 000 zł miesięcznie. Ja zaczynam od 1 000 zł netto i pracuję na Twój telefon także w niedzielę.

Sama strona

od 2 000 zł netto

Nie masz strony albo masz taką, że wstyd podać adres.

  • Rozmowa o tym, kto ma do Ciebie dzwonić — zanim powstanie pierwsza zakładka
  • Strona na czystym kodzie, bez page buildera i bez trzydziestu wtyczek
  • Teksty, które piszę ja — słowami, które Twój klient wpisuje w wyszukiwarkę
  • Otwiera się od razu i wygląda tak samo dobrze na telefonie, jak na komputerze
  • Formularz i klikalny numer telefonu — klient dzwoni jednym kliknięciem
  • Podstawy pod Google: tytuły, opisy, mapa strony, Search Console, wizytówka podpięta
  • Pomoc w wyborze domeny i hostingu, konfiguracja i certyfikat SSL — dostępy zostają Twoje

Najczęściej wybierany

Strona + pozycjonowanie

od 2 000 zł netto
+ od 1 000 zł netto/mies.

Chcesz, żeby telefon dzwonił, a nie tylko mieć stronę.

  • Wszystko z pakietu „Sama strona” — i od razu po wdrożeniu pracujemy dalej
  • Treści pisane Twoim językiem — tak, jak sam opowiadasz o swojej pracy klientom
  • Wizytówka Google prowadzona za Ciebie — opis, zdjęcia, posty, odpowiedzi na opinie
  • Opieka techniczna: kopie zapasowe, aktualizacje, poprawki — nie musisz o tym pamiętać
  • Raport co miesiąc — wykres z Search Console i lista wykonanych działań
  • Mój numer telefonu. Odbiera ten sam człowiek, który robi Twoją stronę

Prowadzenie

od 1 000 zł netto/mies.

Masz dobrą stronę, chcesz wyprzedzić konkurencję.

  • Sprawdzam, na co Cię dziś znajdują, a na co znajdują konkurencję — i biorę się za tę różnicę
  • Nowe treści pisane Twoim językiem — tak, jak sam opowiadasz o swojej pracy klientom
  • Podstrony pod konkretne usługi i miasta, w których chcesz brać zlecenia
  • Wizytówka Google: posty, zdjęcia, odpowiedzi na opinie
  • Poprawki na stronie, które robię sam — nie wysyłam Ci listy zadań do wykonania
  • Opieka techniczna i raport co miesiąc — bez przypominania

Nie każdemu potrzeba tego samego. Jednej firmie wystarczy jedno miasto i kilka usług, inna chce brać zlecenia z całego województwa — i to widać w budżecie. Na bezpłatnym audycie mówię wprost, ile pracy ma u Ciebie sens. Także wtedy, gdy wychodzi mniej, niż się spodziewałeś.

Ceny są netto. Do faktury dochodzi VAT. Umowa na czas nieokreślony, miesiąc wypowiedzenia — bez umów na rok.

Moja droga

Nie jestem agencją. Jestem jednym człowiekiem, przez którego Twój telefon zaczyna dzwonić.

Sześć lat, dwa zawody i jeden błąd, który do dziś odradzam klientom.

  1. 2020

    Pierwsza strona i błąd, przed którym dziś ostrzegam

    Pierwsza klientka chciała sklep ze świecami. Zrobiłem go na Elementorze. Dziś nie tknąłbym ani Elementora, ani Divi — page buildery robią strony, które ładują się wolno i których po roku nie da się rozwijać.

  2. 2021

    Sama strona to za mało

    Mogłem zrobić najładniejszą stronę i nadal nikt by na nią nie wszedł. Poszedłem na etat do agencji SEO, żeby uczyć się na wielu firmach naraz, a nie na jednej rocznie.

  3. 2024

    Na własny rachunek, dla własnych klientów

    Od 2024 pracuję na własny rachunek i dla własnych klientów. Sam też muszę zdobywać zlecenia — ta strona jest tego przykładem. Kiedy mówię Ci, co zrobić, żeby telefon dzwonił, mówię o czymś, co robię również dla siebie.

  4. dziś

    Każdą stronę i każdy raport robię osobiście

    Narzędzia zdejmują ze mnie to, co powtarzalne, żeby zostało więcej czasu na Twoją stronę. Każdy tekst i każdą liczbę sprawdzam osobiście.

Firma produkowała części do maszyn rolniczych od lat. W Google jej nie było. W ogóle.

Nie chodzi o to, że strona była na trzeciej stronie wyników — nie było jej tam wcale. Hala, maszyny, klienci z polecenia. Dla wyszukiwarki ta firma nie istniała.

Dziś na frazy, z których ta firma żyje, jest na pierwszym miejscu.

Nic w tej firmie się nie zmieniło. Zmieniło się to, że można ją znaleźć.

Mateusz Roszak przy pracy

Nie każdą stronę da się uratować i nie każdej firmie pozycjonowanie się opłaca. Jeśli u Ciebie nie ma czego ruszać, usłyszysz to na audycie — zanim wystawię pierwszą fakturę.

Pytania

Pytania, które i tak byś zadał przy pierwszej rozmowie

Na jak długo się wiążę?

Na tyle, na ile chcesz. Podpisujemy umowę na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Chcesz kończyć — wysyłasz e-mail, przez miesiąc jeszcze pracuję i się rozstajemy. Bez kar i bez odstępnego.

Nie podpisuję umów na 12 ani 24 miesiące. Jeśli po kilku miesiącach nie widzisz w tym sensu, wolę o tym usłyszeć, niż trzymać Cię zapisem w umowie.

Ile to trwa, zanim telefon zacznie dzwonić?

Pierwsze realne efekty to zwykle 3–4 miesiąc. Nie pierwszy.

W miesiąc nie da się wypracować nic sensownego — Google potrzebuje czasu, żeby zauważyć zmiany. Jeśli ktoś obiecuje Ci pierwsze miejsce w miesiąc, sprzedaje bajkę i za pół roku i tak usłyszysz, że „algorytm się zmienił".

Co dostajesz od pierwszego miesiąca: raport z wykresem. Widzisz, w którą stronę to idzie, zanim zacznie dzwonić telefon.

Co jeśli nie zadziała?

Zobaczysz to na wykresie, zanim zdążysz o to zapytać.

Co miesiąc dostajesz raport oparty na danych z narzędzi Google — nie na moim zestawieniu. Widzisz, ile osób weszło na Twoją stronę z wyszukiwarki, na co Cię znaleźli i w którą stronę idzie krzywa. Jeśli po trzech, czterech miesiącach nie rośnie, usłyszysz to ode mnie pierwszy, razem z powodem.

Nie wiążę Cię na rok. Umowa jest na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem — jeśli uznasz, że to nie idzie w dobrą stronę, kończysz jednym mailem.

I uczciwie: nie obiecuję konkretnego miejsca w Google ani konkretnej liczby telefonów. Nikt uczciwy tego nie zagwarantuje — a kto gwarantuje, sprzedaje bajkę.

Dlaczego drożej niż oferta za 400 zł miesięcznie?

Bo cena bierze się z liczby godzin, a nie z pozycji w cenniku.

Pracowałem w agencji i wiem, jak taka kwota powstaje. Żeby się spięła, jeden specjalista musi prowadzić kilkadziesiąt firm naraz. Wtedy na pojedynczego klienta zostaje kilka godzin w miesiącu — i tyle właśnie dostajesz. Reszta to raport wygenerowany automatem.

U mnie liczba klientów jest ograniczona tym, ile realnie zdążę zrobić. Piszę teksty, poprawiam stronę, prowadzę wizytówkę Google i co miesiąc siadam do wykresów osobiście.

Czy pracujesz z moją konkurencją?

Nie. Nie biorę dwóch firm z tej samej branży i tego samego miasta.

Nie da się uczciwie wprowadzać dwóch firm na to samo pierwsze miejsce. Ktoś zawsze byłby oszukiwany, a ja nie chcę być tym, który wie, komu dziś pomaga bardziej.

Ma to jedną konsekwencję dla Ciebie: jeśli Twoja konkurencja odezwie się pierwsza, odmówię Tobie. Nie z przekory — po prostu miejsce w Twoim mieście i Twojej branży będzie już zajęte.

Muszę mieć stronę, żeby zacząć?

Nie. Brak strony to często łatwiejszy punkt startu niż strona sprzed ośmiu lat.

Nie ma czego naprawiać ani po kim poprawiać — robimy od razu tak, jak ma być. Jeśli masz stronę i da się na niej pracować, zostawiamy ją i poprawiam to, co przeszkadza. Powiem uczciwie, gdy taniej wyjdzie napisać nową, niż łatać starą.

Jest jedna rzecz, którą warto mieć od pierwszego dnia, nawet bez strony: wizytówkę Google. Dla firmy usługowej z niej dzwoni się najszybciej.

Piszesz to sztuczną inteligencją?

Używam nowoczesnych narzędzi tam, gdzie zdejmują ze mnie to, co powtarzalne. Każdy tekst i każdą liczbę sprawdzam osobiście.

Nie sprzedaję Ci tekstu wypluwanego hurtem — takie treści Google rozpoznaje, a Twój klient wyczuwa po dwóch zdaniach. Wiedza o Twojej branży, przykłady i konkrety wychodzą z rozmowy z Tobą, nie z automatu.

Ile pracy realnie wchodzi w miesięczną kwotę?

Na każdą miesięczną kwotę składają się te same rodzaje pracy: nowe treści, poprawki na stronie, wizytówka Google, opieka techniczna i raport.

Różni je skala — ile treści powstaje i ile usług oraz miast obejmujemy. To ustalamy na starcie i widzisz to w raporcie co miesiąc, pozycja po pozycji.

Bezpłatny audyt

Chcę bezpłatny audyt

Zostaw numer albo mail. Odezwę się w ciągu jednego dnia roboczego i powiem, co widzę na Twojej stronie. Nic za to nie płacisz i do niczego się nie zobowiązujesz.

PS Audyt jest darmowy i do niczego nie zobowiązuje — dostajesz go, nawet jeśli nic razem nie zaczniemy.
Jedna rzecz, o której musisz wiedzieć: nie pracuję z dwiema firmami z tej samej branży w tym samym mieście. Jeśli Twoja konkurencja odezwie się pierwsza, będę musiał odmówić Tobie. Nie z przekory — po prostu miejsce będzie zajęte.

Chcę bezpłatny audyt