twoja firma

Nie znaleziono

Zmieńmy to.

Strony internetowe i pozycjonowanie

Ktoś dziś szukał Twojej usługi w Google. I zadzwonił do konkurencji.

Tworzę strony, które przynoszą telefony, i wprowadzam firmy usługowe na pierwszą stronę Google. Zaczynamy od bezpłatnej konsultacji: mówię, co Cię dziś blokuje i co warto u Ciebie robić.

Chcę bezpłatną konsultację Zobacz wyniki klientów

  • Umowa na czas nieokreślony
  • Miesiąc wypowiedzenia
  • Raport co miesiąc
  • Bezpłatna konsultacja bez zobowiązań
od 2020tworzę strony i pozycjonuję
firmy usługowew całej Polsce, wszędzie tam, gdzie Twój klient zaczyna od Google
pierwsze miejscana frazy, z których Twoja firma naprawdę żyje

Pracuję w tym codziennie

  • WordPress
  • WooCommerce
  • PHP
  • Google Search Console
  • Google Analytics
  • Google Tag Manager
  • Google Ads
  • Google
  • Google Sheets
  • Google Docs
  • Google Drive
  • Gmail
  • Rank Math
  • Senuto
  • Asana
  • n8n
  • Claude
  • Cloudflare
  • Figma

Sprawdź to u siebie

Kiedyś wystarczyło polecenie. Dziś każdy i tak sprawdza Cię w Google.

Trzy pytania. Odpowiedz sobie szczerze — nikt nie słyszy.

01

Skąd przyszedł Twój ostatni klient?

Jeśli odpowiedź brzmi „z polecenia" — to znaczy, że Google w tym miesiącu pracowało dla kogoś innego. Polecenia są świetne. Problem w tym, że jest ich tyle, ile jest, i nie przybędzie ich, bo bardzo chcesz.

02

Wpisz w Google to, co robisz, plus swoje miasto.

Kogo widzisz na górze? Zwykle trzy firmy, o których nigdy nie słyszałeś. Klient też o nich nie słyszał — trafił na nie, bo były pierwsze. O tym, do kogo zadzwoni, decyduje kolejność na liście, a nie to, kto wykona zlecenie lepiej.

03

Masz stronę, której wolisz nie podawać?

Taką sprzed ośmiu lat, otwierającą się pół minuty, z zakładką „Aktualności", w której ostatni wpis jest z 2019 roku. Klient ją otwiera, zamyka i wraca do wyników wyszukiwania. Do konkurencji.

A mogłoby być tak, że dzwonią do Ciebie ludzie, których nigdy nie spotkałeś — i to Ty decydujesz, które zlecenia przyjmujesz.

Liczby, nie obietnice

Efekt widać albo na wykresie, albo wcale.

Każdy wykres to jeden klient i jedna liczba, którą co miesiąc podaje Google albo Senuto. Zero to miesiąc, w którym zaczęliśmy — na lewo od kreski widać, jak było przedtem. Ostatni pomiar: lipiec i sierpień 2026.

01SEOTreści

Na starcie: nowa strona, gotowa i opłacona — a w wynikach Google jej nie było.

Firma zamówiła stronę i dostała ją postawioną na gotowym szablonie. Wyglądała dobrze i na tym się kończyło: nie weszła do indeksu, więc dla kogoś, kto szukał tych produktów w Google, ta firma nie istniała. Pierwsze wejścia na wykresie pojawiają się jeszcze przed zerem — to efekt wprowadzenia strony do wyników, zanim ruszyła stała współpraca. Potem doszły osobne podstrony pod to, czego ludzie naprawdę szukają, zamiast jednej strony o wszystkim.

WEJŚCIA Z GOOGLE SEARCH CONSOLE 0 +6 +12 +18 +24 MIESIĄC WSPÓŁPRACY 184 1685
02StronaSEOTreści

Na starcie: strona sprzed lat i dwa hasła w pierwszej trójce wyników — te same od półtora roku.

Tu nie zaczynaliśmy od pozycjonowania. Najpierw powstała nowa strona i trzeba ją było przenieść tak, żeby nie zgubić tego, co jakoś działało. Dopiero potem dało się zbudować resztę: rozdzielić usługi na osobne podstrony zamiast jednej ogólnej i opisać je językiem, którego klienci używają, szukając pomocy.

SŁOWA W TOP 3 SENUTO −12 −6 0 +6 +12 MIESIĄC WSPÓŁPRACY 2 43
03SEOTreściWizytówka

Na starcie: strona świeżo po przebudowie, na której wejść z Google było z miesiąca na miesiąc mniej.

Przebudowa zrobiła porządek z wyglądem i przy okazji zabrała część treści — kilkadziesiąt adresów zniknęło z sieci razem z ruchem, który przynosiły. Część podstron w ogóle nie weszła do indeksu. Pierwsze tygodnie poszły więc na odzyskanie tego, co już kiedyś działało, zanim doszło cokolwiek nowego.

WEJŚCIA Z GOOGLE SEARCH CONSOLE −12 −6 0 MIESIĄC WSPÓŁPRACY 70 230

Ile pracy wchodzi w daną kwotę

2 000 zł netto
0 0 0 +6 +12 +18 +24 MIESIĄC WSPÓŁPRACY

słowa w pierwszej dziesiątce słowa w pierwszej trójce

Co robię w tej kwocie, co miesiąc

    Im większy budżet, tym większy zakres działań w miesiącu — a im większy zakres, tym większych i szybszych efektów można się spodziewać. Wykres jest symulacją: pokazuje tempo, w jakim rosły strony moich klientów przy zbliżonym budżecie, a nie obietnicę wyniku dla Twojej. Ile pracy ma sens akurat u Ciebie i czego realnie można się po niej spodziewać — mówię na bezpłatnej konsultacji.

    Niezależnie od kwoty, w pierwszych tygodniach: audyt techniczny, analiza fraz i konkurencji, plan treści na kilka miesięcy, poprawa tytułów, opisów i nagłówków na tym, co już masz, Search Console i Analytics podpięte i skonfigurowane.

    Za co płacisz

    Za co dokładnie płacisz — punkt po punkcie

    Stronę, która otwiera się, zanim klient zdąży się rozmyślić

    Bez page buildera i bez wtyczki na każdą drobnostkę. WordPress, jeśli chcesz sam dodawać treści; czysty kod, jeśli strona ma być lekka jak piórko — o tym decydujemy po tym, do czego ma Ci służyć, a nie po tym, co akurat umiem. Obrazki przycięte do rozmiaru, wszystko pisane najpierw pod telefon. Stronę, która ładuje się ospale, człowiek zamyka, zanim zobaczy pierwsze zdanie — i nigdy się nie dowiesz, że tam był.

    Miejsce w wynikach wyżej niż konkurencja

    Najpierw sprawdzam, czego ludzie naprawdę szukają, wpisując to, co robisz, i kto zbiera te kliknięcia zamiast Ciebie. Ta różnica to gotowa lista roboty na kolejne miesiące: teksty pisane Twoim językiem, podstrony pod konkretne usługi i miasta, tytuły, opisy, indeksacja, szybkość. Nie zgaduję, na co „warto by było" — biorę to, czego ludzie już szukają.

    Wizytówkę, z której dzwoni się jednym kliknięciem

    Komplet danych, opis, zdjęcia z Twojej firmy, odpowiedzi na opinie i posty, które utrzymują ją przy życiu. Dla firmy usługowej wizytówka bywa ważniejsza niż strona: klient widzi ją w mapach pierwszą, razem z oceną i godzinami otwarcia, i dzwoni, nie wchodząc nigdzie dalej.

    Raport co miesiąc, z wykresem, po polsku

    Bez tabelek na czterdzieści kolumn i bez słowa „synergia". Widzisz, ile osób weszło z Google, na co Cię znaleźli, co zrobiłem w tym miesiącu i co robię w następnym. Liczby idą prosto z narzędzi Google, nie z mojego zestawienia — możesz je sprawdzić sam, bez pytania mnie o zgodę.

    Kontakt ze mną, a nie z biurem obsługi

    Jeden numer telefonu i jeden adres e-mail. Mój. Nie tłumaczysz sprawy trzeci raz nowemu opiekunowi i nie czekasz, aż ktoś przekaże ją dalej. Odbiera ten sam człowiek, który robi Twoją stronę i pisze Twoje teksty.

    Jak to wygląda

    Od zgłoszenia do pierwszego telefonu

    1. 1

      Bezpłatna konsultacja

      Zostawiasz numer. Sprawdzam Twoją stronę, wizytówkę i to, kto Cię wyprzedza w Google. Dostajesz konkret: co jest nie tak i co da się z tym zrobić. Za darmo i bez zobowiązań — nawet jeśli nic razem nie zaczniemy.

    2. 2

      Dobór zakresu

      Sprawdzam, na co Cię dziś znajdują, a na co znajdują firmy, które stoją nad Tobą w wynikach. Ta różnica to gotowa lista: tematy, usługi i miasta, których u Ciebie brakuje. Ustalamy, co z niej bierzemy najpierw, a co może poczekać.

    3. 3

      Start działań

      Zaczynam od tego, co już masz: tytuły, opisy, nagłówki, indeksacja, poprawnie podpięta analityka. Równolegle powstaje plan treści na kolejne miesiące i ustawiam wizytówkę Google. Od Ciebie potrzebuję tylko tego, czego nie zrobię bez Ciebie: zdjęć, informacji o usługach i decyzji.

    4. 4

      Realizacja planu i raport

      Od tego momentu pracujemy według planu ustalonego na starcie: kolejne treści, podstrony pod usługi i miasta, wizytówka, poprawki na stronie. Co miesiąc dostajesz raport — wykres, liczby i listę tego, co zrobiłem. Co miesiąc, nie na żądanie.

    Ceny

    Ceny mam na stronie. Nie musisz dzwonić, żeby je poznać.

    Jeden pracownik na etacie kosztuje firmę około 6 000 zł miesięcznie. Ja zaczynam od 1 000 zł netto — i to jest cała pozycja w budżecie na to, żeby Twój telefon dzwonił.

    Sama strona

    od 2 000 zł netto

    Nie masz strony albo masz taką, że wstyd podać adres.

    • Rozmowa o tym, kto ma do Ciebie dzwonić — zanim powstanie pierwsza zakładka
    • Strona na czystym kodzie, bez page buildera i bez trzydziestu wtyczek
    • Teksty, które piszę ja — słowami, które Twój klient wpisuje w wyszukiwarkę
    • Otwiera się od razu i wygląda tak samo dobrze na telefonie, jak na komputerze
    • Formularz i klikalny numer telefonu — klient dzwoni jednym kliknięciem
    • Podstawy pod Google: tytuły, opisy, mapa strony, Search Console, wizytówka podpięta
    • Pomoc w wyborze domeny i hostingu, konfiguracja i certyfikat SSL — dostępy zostają Twoje

    Najczęściej wybierany

    Strona + pozycjonowanie

    od 2 000 zł netto
    + od 1 000 zł netto/mies.

    Chcesz, żeby telefon dzwonił, a nie tylko mieć stronę.

    • Wszystko z pakietu „Sama strona” — i od razu po wdrożeniu pracujemy dalej
    • Treści pisane Twoim językiem — tak, jak sam opowiadasz o swojej pracy klientom
    • Wizytówka Google prowadzona za Ciebie — opis, zdjęcia, posty, odpowiedzi na opinie
    • Opieka techniczna: kopie zapasowe, aktualizacje, poprawki — nie musisz o tym pamiętać
    • Raport co miesiąc — wykres z Search Console i lista wykonanych działań
    • Mój numer telefonu. Odbiera ten sam człowiek, który robi Twoją stronę

    Prowadzenie

    od 1 000 zł netto/mies.

    Masz dobrą stronę, chcesz wyprzedzić konkurencję.

    • Sprawdzam, na co Cię dziś znajdują, a na co znajdują konkurencję — i biorę się za tę różnicę
    • Nowe treści pisane Twoim językiem — tak, jak sam opowiadasz o swojej pracy klientom
    • Podstrony pod konkretne usługi i miasta, w których chcesz brać zlecenia
    • Wizytówka Google: posty, zdjęcia, odpowiedzi na opinie
    • Poprawki na stronie, które robię sam — nie wysyłam Ci listy zadań do wykonania
    • Opieka techniczna i raport co miesiąc — bez przypominania

    Nie każdemu potrzeba tego samego. Jednej firmie wystarczy jedno miasto i kilka usług, inna chce brać zlecenia z całego województwa — i to widać w budżecie. Na bezpłatnej konsultacji mówię wprost, ile pracy ma u Ciebie sens. Także wtedy, gdy wychodzi mniej, niż się spodziewałeś.

    Ceny są netto. Do faktury dochodzi VAT. Umowa na czas nieokreślony, miesiąc wypowiedzenia — bez umów na rok.

    Moja droga

    Nie jestem agencją. Jestem jednym człowiekiem, przez którego Twój telefon zaczyna dzwonić.

    Sześć lat, dwa zawody i jedna zasada, przy której zostałem.

    1. 2020

      Pierwsza strona dla pierwszej klientki

      Pierwsze zlecenie i pierwsze pieniądze z internetu. Wtedy ustaliłem sobie zasadę, przy której zostałem do dziś: strona ma być lekka, bez page buildera, tak żeby otwierała się od razu i dała się rozwijać jeszcze za kilka lat.

    2. 2021

      Sama strona to za mało

      Mogłem zrobić najładniejszą stronę i nadal nikt by na nią nie wszedł. Poszedłem na etat do agencji SEO, żeby zdobywać doświadczenie na wielu stronach i w wielu branżach naraz, a nie na jednej rocznie.

    3. 2023

      Na własny rachunek, dla własnych klientów

      Od września 2023 prowadzę własne portfolio klientów. Sam też muszę zdobywać zlecenia — ta strona jest tego przykładem. Kiedy mówię Ci, co zrobić, żeby telefon dzwonił, mówię o czymś, co robię również dla siebie.

    4. dziś

      Robotę powtarzalną robi system. Resztę ja.

      Automatyzacje, integracje i agentów AI buduję sam — najpierw dla siebie, potem u klientów, żeby zdjąć im z biurka papierologię. Narzędzia zmieniają się co pół roku, zasada nie: maszyna liczy i przepisuje, decyzję podejmuje człowiek.

    Nie każdą stronę da się uratować i nie każdej firmie pozycjonowanie się opłaca. Jeśli u Ciebie nie ma czego ruszać, usłyszysz to na konsultacji — zanim wystawię pierwszą fakturę.

    Mateusz Roszak — twórca stron internetowych i specjalista od pozycjonowania w Google

    W pewnym momencie przestałem pracować szybciej i zacząłem budować narzędzia.

    Prowadzenie kilkunastu stron naraz to nie jest praca twórcza. To pilnowanie terminów, ściąganie tych samych danych z tych samych narzędzi, przepisywanie liczb z jednego okna do drugiego i sprawdzanie, czy nic nie wypadło. Można to robić rękami, dopóki klientów jest trzech.

    Więc napisałem sobie własny system do prowadzenia klientów. Dane z Search Console, Analytics i narzędzi do widoczności zlatują się same. Raporty składają się z liczb, których nikt nie przepisywał ręcznie, więc nie ma ich jak przekręcić. Zadania, terminy i harmonogramy treści siedzą w jednym miejscu i przypominają o sobie same. Powtarzalną robotę — porównania, zestawienia, pierwsze wersje — biorą na siebie automatyzacje i agenci AI, których ustawiam i pilnuję.

    Potem okazało się, że to samo działa u klientów. Zgłoszenie z formularza, które ląduje od razu w systemie, zamiast w skrzynce, do której ktoś zajrzy w poniedziałek. Papierologia, która przepisuje się sama. Integracja, dzięki której dwa programy w firmie w końcu ze sobą rozmawiają.

    Dla Ciebie liczy się z tego jedno: im mniej czasu zjada mi administracja, tym więcej zostaje go na Twoją stronę. A każdy tekst i każdą liczbę, które do Ciebie trafiają, i tak czyta przedtem człowiek.

    Pytania

    Pytania, które i tak byś zadał przy pierwszej rozmowie

    Na jak długo się wiążę?

    Na tyle, na ile chcesz. Podpisujemy umowę na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Chcesz kończyć — wysyłasz e-mail, przez miesiąc jeszcze pracuję i się rozstajemy. Bez kar i bez odstępnego.

    Nie podpisuję umów na 12 ani 24 miesiące. Jeśli po kilku miesiącach nie widzisz w tym sensu, wolę o tym usłyszeć, niż trzymać Cię zapisem w umowie.

    Ile to trwa, zanim telefon zacznie dzwonić?

    Pierwsze realne efekty to zwykle 3–4 miesiąc. Nie pierwszy.

    W miesiąc nie da się wypracować nic sensownego — Google potrzebuje czasu, żeby zauważyć zmiany. Jeśli ktoś obiecuje Ci pierwsze miejsce w miesiąc, sprzedaje bajkę i za pół roku i tak usłyszysz, że „algorytm się zmienił".

    Co dostajesz od pierwszego miesiąca: raport z wykresem. Widzisz, w którą stronę to idzie, zanim zacznie dzwonić telefon.

    Co jeśli nie zadziała?

    Zobaczysz to na wykresie, zanim zdążysz o to zapytać.

    Co miesiąc dostajesz raport oparty na danych z narzędzi Google — nie na moim zestawieniu. Widzisz, ile osób weszło na Twoją stronę z wyszukiwarki, na co Cię znaleźli i w którą stronę idzie krzywa. Jeśli po trzech, czterech miesiącach nie rośnie, usłyszysz to ode mnie pierwszy, razem z powodem.

    Nie wiążę Cię na rok. Umowa jest na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem — jeśli uznasz, że to nie idzie w dobrą stronę, kończysz jednym mailem.

    I uczciwie: nie obiecuję konkretnego miejsca w Google ani konkretnej liczby telefonów. Nikt uczciwy tego nie zagwarantuje — a kto gwarantuje, sprzedaje bajkę.

    Dlaczego drożej niż oferta za 400 zł miesięcznie?

    Bo cena bierze się z liczby godzin, a nie z pozycji w cenniku.

    Pracowałem w agencji i wiem, jak taka kwota powstaje. Żeby się spięła, jeden specjalista musi prowadzić kilkadziesiąt firm naraz. Wtedy na pojedynczego klienta zostaje kilka godzin w miesiącu — i tyle właśnie dostajesz. Reszta to raport wygenerowany automatem.

    U mnie liczba klientów jest ograniczona tym, ile realnie zdążę zrobić. Piszę teksty, poprawiam stronę, prowadzę wizytówkę Google i co miesiąc siadam do wykresów osobiście.

    Czy pracujesz z moją konkurencją?

    Nie. Nie biorę dwóch firm z tej samej branży i tego samego miasta.

    Nie da się uczciwie wprowadzać dwóch firm na to samo pierwsze miejsce. Ktoś zawsze byłby oszukiwany, a ja nie chcę być tym, który wie, komu dziś pomaga bardziej.

    Ma to jedną konsekwencję dla Ciebie: jeśli Twoja konkurencja odezwie się pierwsza, odmówię Tobie. Nie z przekory — po prostu miejsce w Twoim mieście i Twojej branży będzie już zajęte.

    Muszę mieć stronę, żeby zacząć?

    Nie. Brak strony to często łatwiejszy punkt startu niż strona sprzed ośmiu lat.

    Nie ma czego naprawiać ani po kim poprawiać — robimy od razu tak, jak ma być. Jeśli masz stronę i da się na niej pracować, zostawiamy ją i poprawiam to, co przeszkadza. Powiem uczciwie, gdy taniej wyjdzie napisać nową, niż łatać starą.

    Jest jedna rzecz, którą warto mieć od pierwszego dnia, nawet bez strony: wizytówkę Google. Dla firmy usługowej z niej dzwoni się najszybciej.

    Piszesz to sztuczną inteligencją?

    Używam nowoczesnych narzędzi tam, gdzie zdejmują ze mnie to, co powtarzalne. Każdy tekst i każdą liczbę sprawdzam osobiście.

    Nie sprzedaję Ci tekstu wypluwanego hurtem — takie treści Google rozpoznaje, a Twój klient wyczuwa po dwóch zdaniach. Wiedza o Twojej branży, przykłady i konkrety wychodzą z rozmowy z Tobą, nie z automatu.

    Ile pracy realnie wchodzi w miesięczną kwotę?

    Na każdą miesięczną kwotę składają się te same rodzaje pracy: nowe treści, poprawki na stronie, wizytówka Google, opieka techniczna i raport.

    Różni je skala — ile treści powstaje i ile usług oraz miast obejmujemy. To ustalamy na starcie i widzisz to w raporcie co miesiąc, pozycja po pozycji.

    Bezpłatna konsultacja

    Chcę bezpłatną konsultację

    Zostaw numer albo mail. Odezwę się w ciągu jednego dnia roboczego i powiem, co widzę na Twojej stronie. Nic za to nie płacisz i do niczego się nie zobowiązujesz.

    PS Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje — dostajesz ją, nawet jeśli nic razem nie zaczniemy.
    Jedna rzecz, o której musisz wiedzieć: nie pracuję z dwiema firmami z tej samej branży w tym samym mieście. Jeśli Twoja konkurencja odezwie się pierwsza, będę musiał odmówić Tobie. Nie z przekory — po prostu miejsce będzie zajęte.

    Chcę bezpłatną konsultację